fhgsddgfhjdfcghhfgxgxcvf

środa, 23 grudnia 2015

Trochę grafiki

Grafika jeszcze z wakacji, o której zapomniałam przy pisaniu poprzedniego posta:


Wnęka oklejona plakatami zwróciła moją uwagę rok wcześniej we Wrocławiu i od tamtej pory planowałam ją wykorzystać. Właściwie to nawet nie zmieniałam ustawienia plakatów. Ot, takie gotowe tło, żeby przerysować i kogoś wstawić. 


Grafika w pewnym sensie przełomowa. Postać wymyślona parę ładnych lat temu, a mimo to nigdy nie pojawiła się oficjalnie na żadnym  moich rysunków z prostego powodu - żaden mi się nie udał. :P  Serio. Od dawna miałam dokładne wyobrażenie, jak on ma wyglądać i przez kilka lat co jakiś czas podejmowałam bezskuteczne próby przelania tego na papier. Czasami na etapie wstępnego szkicu wydawało mi się, że "coś w tym jest", ale całe podobieństwo uciekało gdzieś w trakcie rysowania i w końcu wychodził ktoś zupełnie inny. Ale można uznać, że tym razem w końcu jestem zadowolona z efektu. : ]
Nawiasem mówiąc, koleś ma siostrę bliźniaczkę, którą rysowało mi się nieco łatwiej, ale ona również została gdzieś na etapie szkiców.
I mała prośba: byłabym wdzięczna za komentarz, na ile lat wam wygląda i z jakimi cechami wam się kojarzy. Kto sam rysuje, ten wie, jak przydatne są takie informacje. : )

Na koniec moje zadanie ze studiów: kartka świąteczna wykonana w jednej z technik graficznych. Tym razem jest to akwaforta, czyli coś niesamowicie upierdliwego. Cynkową płytkę pokrywa się werniksem, a gdy wyschnie, igłą wydrapuje się na niej rysunek. Potem trzeba to przez chwilę trawić w kwasie, dzięki czemu wydrapane linie stają się wklęsłe i po wyczyszczeniu z werniksu można w nie wetrzeć farbę.
Sama kartka mało skomplikowana, ale zależało mi, by zdążyć przed świętami i nie miałam weny na wymyślanie czegoś bardziej ambitnego.


No i przy okazji - wesołych świąt!  :)