fhgsddgfhjdfcghhfgxgxcvf

środa, 28 maja 2014

Rysunki różniste

Wrzucałam tu już jakieś węglowe szkice. Teraz czas na coś poważniejszego, a w dodatku nadzorowanego w trakcie powstawania. 100 x 70.
  

Myślę więc, że już mniej więcej ogarnęłam, o co chodzi w tej technice.Największe możliwości daje używanie kilku rodzajów węgla, ale trzeba uważać z kolorem. Wybrałam sobie (spośród wiekowych kawałków węgla) kilka, które wydawały mi się takie same. Po roztarciu jeden z nich zrobił się brązowy. W końcu przyniosłam z domu własny węgiel, któremu bardziej ufam i starałam się zatuszować różnicę w kolorze, co nie udało się do końca. Na tym tutaj tego nie widać (na potrzeby dobrej jakości zdjęcia). Tak czy inaczej, węgl jest zdradliwy i lepiej korzystać z jednego opakowania czy firmy.

Dwa ołówkowe studia postaci na 100 x 70. Podobieństwo praktycznie żadne, ale to już wyższa szkoła jazdy. Mam nadzieję, że to wybaczą.


A teraz praca plenerowa sprzed roku. Ze względu na technikę (szary papier, biała kredka, ołówek) ma w oryginale dosyć ograniczona skalę walorową, więc wrzucam wersję z podrasowanym kontrastem, która ma szansę się komuś spodobać. Do tej pory uważam, że to miejsce i to ujęcie było idealne do narysowania, żałuję jednak, że nie zrobiłam tego w innej technice. I niestety, zwalona perspektywa, ale z tym już nic teraz nie zrobię. 50 x 70.


I na koniec coś, co znalazłam ostatnio, a o czym zupełnie zapomniałam. Miała być bardziej zaawansowana ilustracja, ale nie wyszło. Zachował się za to fragment tego oto ożywionego gargulca.


Szary papier (ale dużo jaśniejszy, niż poprzedni) ołówek i biały pastel (hah, nadal mnie śmieszy rodzaj męski, ale cóż poradzić xD).

poniedziałek, 19 maja 2014

Po maturze :)

Dziś nie będzie zbyt dużo, bo jednak czasu i okazji nie było. Ale melduję, że zdałam maturę, wyrzuciłam/rozdałam wszystkie podręczniki i mam wykształcenie średnie.  xD

Tymczasem kolejna akrylowa martwa z zajęć, 50 x 70.


Szybki szkic jakiejś kamienicy. Nie rysowałam żadnych linii perspektywy, nie patrzyłam na zdjęcia. Narysowane ołówkiem, cienkopisem i markerem na A4, ale z brązowymi liniami wygląda ciekawiej, więc tę wersję wrzucam.


I kolejny radosny szkic. xD  Najnowsza wersja leżącej Wenus. Rysowane ze zdjęcia, którego jednak wrzucić nie mogę, gdyż miało nigdy nie ujrzeć światła dziennego (szukałam w swoich zbiorach zdjęć czegoś nadającego się do ćwiczeń). Tak, to maska.


A poza tym - logo dla sklepu, który chyba jeszcze nie ma swojej strony 



Zalety konta na deviantarcie. Nigdy nie wiadomo, czy kiedyś nie napisze facet ze Stanów z prośbą o logo i nie trafi się okazja, żeby trochę zarobić. :) 
 
Konieczne będzie jednak słówko wyjaśnienia. Moim zadaniem nie było wymyślenia logo.
Facet chciał ode mnie  konkretną grafikę,  którą już od dłuższego czasu miałam w galerii. Twierdził, że jest idealna. Ale nie mogłam mu jej sprzedać, bo już mam na nią umowę ze sklepem kropa.pl
Dlatego musiałam zrobić drugą, jak najbardziej podobną. Powiedział, że musi być właśnie taka, podał konkretną czcionkę, kolory itd. Sama na jego miejscu pewnie bym wymyśliła inne logo, ale ta grafika tutaj zrobiona została na wyraźną prośbę, gdyż podobno tego właśnie szukał. ;)