fhgsddgfhjdfcghhfgxgxcvf

piątek, 11 kwietnia 2014

Kolorowo

Dzisiaj trochę kolorów, czyli akrylowe martwe i pierwsze podejście do suchych pasteli (tak w ogóle, całe życie byłam pewna że jest ta pastela, a tymczasem to ten pastel :D):

 Ogólnie ciekawa technika, bo ma się do dyspozycji same wściekłe, jasne kolory, więc, żeby stworzyć jakąś szarość, trzeba używać w zasadzie ich wszystkich jednocześnie. W farbach co prawda też tak to działa, ale tam można sobie stworzyć gotowy kolor na palecie, a nie rysować nagromadzenie kresek we wszystkich kolorach.  ;)  Niestety ich nie widać na zdjęciu, no ale... są.
100 x 70.
50 x 70, martwa w klimatach nieco jesiennych. Dla zainteresowanych: są tam dwie cebule, granat, jabłko, kalarepa i dwa owoce, których sama nie umiałam zidentyfikować. :P

I mój własny pomysł. Maska kupiona była jako biała w Empiku.  ;)  100x70.

A to miało powstać w dwóch egzemplarzach, w tonacji ciepłej i zimnej. Ale nie wyszło. Zarówno kolorystyka, jak i narysowanie tych samych przedmiotów drugi raz... Dlatego wrzucam tylko jeden. 50 x 70.
A to moja praca z pleneru, na którym byłam w wakacje. Wstawiam dopiero teraz, bo wcześniej wisiało na wystawce w MDKu, który organizował plener. ;)

A przy okazji: jacyś psychofani najnowszej wersji Sherlocka? xD  Skończyłam niedawno i chętnie się wymienię zachwytami. :3  O Grze o Tron zresztą też mogę pogadać. :D

12 komentarzy:

  1. plenerowa praca najbardziej przypadła mi do gustu. Cienie na liściach przepięknie się układają. brawo:)
    Jeśli chodzi o suche pastele.. jakoś nie bardzo się z nimi lubię:D używam tylko do eksperymentów z tłem:P Ale tak, żeby stworzyć cały rysunek od podstaw to nie bardzo dla mnie. Ogólnie z kolorów to chyba na razie kredki mi tylko podpasowały:D Muszę dalej próbować:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z poprzedniczką, że plenerowa praca najładniej Ci wyszła. Podoba mi się też ta pastelami. Wgl lubię pastele, ale raczej te olejne bardziej mi odpowiadają. Akrylowe prace też wyszły ładnie. Obserwuję :) pozdrawiam:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie prace ładne, jednak ta z pleneru najlepsza. Podziwiam Cię, że potrafisz działaś pastelami, ja nadal się do nich nie przekonuję :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mówiłam Ci już, że kocham twoje prace? Moim faworytem jest ta plenerowa, jak widzę to nie tylko moje zdanie ;) Pastele też boskie, to światło! Tyle można fajnych rzeczy podpatrzeć i się nauczyć od ciebie. Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Więc najbardziej wam się podoba praca sprzed ponad pół roku? :D Chyba to dla mnie niezbyt pocieszające. xD

    OdpowiedzUsuń
  6. Ha Ha Ha Ha
    Teraz popiszę się znajomością twojego bloga lepiej od ciebie. http://grafikaayris.blogspot.com/2013/07/wakacje.html
    I w sumie ona mi się zawsze bardzo podobała. Wolę twoje prace z plenerów niż martwą naturę. Pewnie też przez to, że ją niespecjalnie lubię.

    Z martwych natur podoba mi się najbardziej ta pierwsza.
    A o którego Sherlocka ci chodzi? Ja w sumie oglądałam wszystkich 'nowych'. Ale wersje BBC, Elementary i 2 filmy (które raczej nie przypadły mi do gustu). Nie oglądałam jeszcze tych seriali typu Przygody Sherlocka Holmesa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh, ktoś pamiętał, że już ją kiedyś wrzucałam. :3 Też wolę malować plenerowe, ale w teczce na studia wymagają właśnie przede wszystkim martwych natur.
      Miałam na myśli tego z BBC. :P Pozostałych też nadrobię, jak będę mieć więcej czasu. :D

      Usuń
  7. Ten pastel? Co?! Słucham? :D Ha ha ha, w zyciu bym na coś takiego nie wpadła. I faktycznie, nie widać tego nagromadzenia kresek, z dalsza wygląda to naprawdę schludnie i estetycznie ;)
    A plenerowa praca wygląda kapitalnie!
    A co do "Gry o tron" - książka czy film, bo to tez ważne. Akurat dzis nadrobiłam pierwszy odcinek 4 sezonu, i chyba nawet uda mi się oglądnąć drugi. Zobaczę. Tak bardzo chciałabym przeczytać "Nawałnice mieczy", ale obiecałam sobie kupić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ten pastel. :D Człowiek się całe życie uczy. xD

      Serial jest bardzo dobry, ale jednak wiadomo, co książka, to książka. Tylko "Uczta dla wron" jest trochę nudna w porównaniu z pozostałymi, ale już "Taniec ze smokami" wraca do formy. :)

      Usuń
  8. Ja również wolę coś wrzucić do rogu niż na środek. Ale przykładowo DeviantArt i czy inne strony, które mają na przykład grafikę, zdjęcia do kupienia zawsze wrzucają znak wodny na sam środek. Oczywiście, nasze prace jakby ktoś chciał kopiować, to raczej dzieciaczki z podstawówki :D Jak im się znudzi wujek Google itd. Ale takie podpisywanie się pod swoja pracą jeszcze nikomu nie zaszkodziło.

    OdpowiedzUsuń
  9. ten pastel? nie wiedzialam o tym :D Caly czas dowiadujemy sie czegoś nowego.
    Hmnn. co do prac. Według mnie najlepsza ta pierwsza i ostatnia, plenerowa. W tej pierwszej bardzo podoba mi się kreska. W tej drugiej zaś jest taki spokój, a tajemnicą jest to, co znajduje się murem.
    Wszystkie są tak cudne!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za murem była zwykła i nieciekawa ulica. :D

      Usuń