fhgsddgfhjdfcghhfgxgxcvf

niedziela, 23 lutego 2014

Trolololol

Z okazji ferii narysowałam coś swojego i dla siebie. Postać wymyślona jakieś trzy lata temu, w założeniu do pisaniny, którą mam gdzieś w odległych planach. :D  Powiedzmy, drugoplanowa. Na razie zbieram sobie postaci, miejsca, pomysły i takie tam. W takiej wersji przyszedł mi do głowy od razu i od tamtej pory nie był prawie w ogóle modyfikowany.


Trudno mi jednak stwierdzić, czy mi wyszło, czy nie, więc mam do was prośbę - pytanie, z jaką cechą/cechami charakteru wam się kojarzy. Będę wdzięczna za wskazówki. :)
Aha, i oglądać w pełnym rozmiarze, bitte. 

A poza tym:


Akryle, 100 x 70, na podstawie zdjęcia, które zrobiłam w ogrodach zamku Książ. Kolorystykę trochę zmieniłam.

14 komentarzy:

  1. Przebiegłość, spostrzegawczość? Ale nie ocenia się po wyglądzie ;). Bardzo fajnie ci wyszedł. Ale przez ubranie wygląda jakby nie miał tułowia. To znaczy wydaje mi się, jakby wiatr za bardzo wwiewał wgłąb ten materiał.
    Najbardziej podobają mi się te krzaki, drzewo. Świetne kolory.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę ucięłam brzegi, może mniej to będzie widać (ten brak tułowia) xD

      Usuń
  2. Postać ogólnie kojarzy mi się z Grą o tron, nie wiem czemu. A jeśli chodzi o jakieś cechy charakteru to przebiegłość i spryt. Tak w ogóle to świetnie ci wyszedł :D Obraz też cudowny, piękne kolory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie dlatego, że zima i czarne ubranie (chociaż na ekstremalne temperatury na Murze by to chyba nie wystarczyło :P) Też pomyślałam o Nocnej Straży. A to ciekawe, bo zaczęłam czytać i oglądać GoT chyba już po tym, jak go wymyśliłam.

      Usuń
  3. Postać jak dla mnie mieszkaniec Skandii, ze Zwiadowców. :D A obraz mistrzostwo, szczególnie liście tych drzew mi się podobają. Wszędzie mnie akryle prześladują ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Zwiadowców" nie czytałam akurat, więc trudno mi się do tego odnieść. ;P
      A bo akryle nie są złe. Szybko schną, nie śmierdzą i nie trzeba myć paletki. xD

      Usuń
  4. Mnie też się skojarzył z Nocną Strażą. Wzrok ma niby przebiegły, ale też trochę jakby znudzony. Wydaje mi się, że oko po lewej ma za bardzo w dół obsunięte. Futro i włosy bardzo fajne robisz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, chyba muszę się pogodzić z tym, że będzie nad nim wisieć Nocna Straż i sama to widzę, ale cóż, zmienić tego się już nie da, bo byłby to już zupełnie kto inny.
      Oko, hm. Sama nie wiem, ale zobaczę, czy to poprawi sytuację, czy nie.

      Usuń
  5. Chwilka czasu pozwoliła mi na nadrobienie wszystkich postów u Ciebie. Zwyczajnie byłam zainteresowana, co rysujesz, jak rysujesz i jak się okazuje znalazłam wiele wspólnych punktów :D
    Po pierwsze - podobają mi się Twoje prace kolorowane w Photoshopie, bardzo bardzo! Futrzasty kot jest moim ulubieńcem :) Serię FMA wspominam bardzo miło, sama posiadam tylko 17 (18? chyba mnie dawno w domu nie było :P) tomów. Ale obiecuję sobie, że kiedyś wykupie wszystkie.
    I tak, nie wystarczy namalować czarna plame, żeby pokazać, ze to cień! Tak to robią amatorzy :D Trzeba uzyskać ciemniiejszy ton koloru i dopiero malować. To samo ze światłem, nigdy nie jest białe! Ach, kochane zajęcia z malarstwa :D I pamiętam moje mleczne butelki, teraz bym już ich tak nie namalowała ;p
    Zajęcia dodatkowe są kapitalne. Mnie dopiero zajęcia z Rysunku na uczelni przekonały, że rysowanie czajniczków i krzeseł jest fajne :D I tak przekonałam się do martwej natury, którą unikałam szerokim łukiem.
    Temperami na płótnie nie próbowałam, tylko akryle, ale rzeczywiście, faktura wyglada świetnie! Masz niesamowita łatwość odwzorowania światła, cieni, doboru kolorów. Świetna sprawa :D Ja u siebie jeszcze rozwijam, bo zaniedbałam swój pseudotalent zwyczajnym lenistwem ;)
    Pytanie: gdzie sie wybierasz na grafikę? Czysta ciekawość!
    Znakomicie, że juz podłapujesz takie proste - nieproste prace w postaci robienia zakładek, ilustracji. Zawsze możesz wrzucić do portfolio!
    Fajnie jest eksperymentowac z róznymi narzedziami. Osobiście węgiel kocham, sepię wspominam "ciepło" :D
    Co do długości pracy nad pracą (rysunkiem), na zajęciach poświęcamy ok. 6 godzin na jeden format 100x70. Wyrabiamy się bez problemu ;)
    Co do aktualnego postu - facecik kojarzy mi sie z Jonem Snowem, spokojny, odważny, wyciszony, odrobine ironiczno - sarkastyczny.
    Poza tym Twoja łatwość odwzorowywania materiałów mnie zadziwia! Ale nie ma co gadać na darmo, tylko do pracy. I tak jestem z siebie zadowolona, bo od jakiegos czasu rysuje dzień w dzień, rózne rzeczy. I mam zamiar utrzymać ten stan jak najdłużej!
    Bardzo Ci dziekuję za komentarz! Spotkanie z Twoim blogiem było miła przygodą i w końcu coś w moich klimatach. Obserwuję, inaczej bym nie mogła ;) I jak nikt motywujesz mnie do samorozwoju! Zastanawiałam się, czy uczęszczasz do jakiegoś liceum plastycznego (skoro pojawiło sie hasło plener...).
    Co do komentarza, mnie litografia zadziwia. Ostatnio na zajęciach z warsztatowej została nam pokazana litografia, a jakże. Ale na pierwszy rzut oka - fotka :D Podziwiam autorów, bo wyobrażenie sobie kamienia, odbijania obrazka z kamienia... Dla mnie jeszcze abstrakcja, ponieważ nie miałam z tym do czynienia poza teorią na egzaminie z historii grafiki. Także czekam niecierpliwie, zapewne poświęcimy sie temu na 3 roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, cieszę się bardzo, że chciało Ci się czytać wszystkie posty. :3 Od razu człowiek zaczyna myśleć, że to, co robi ma jakiś sens, skoro komuś się podoba. :)

      Kup FMA, po przeczytaniu całości zdecydowanie polecam. :D

      Też bym inaczej namalowała teraz tą pierwszą martwą naturę. Też myślałam, że to nudne, dopóki mnie sytuacja nie zmusiła. A teraz lubię nawet czajniczki i krzesła i na zajęcia chodzę z przyjemnością (choc czasem i na to nie ma czasu, niestety...)

      Oj właśnie kolor kuleje u mnie, a przynajmniej w malarstwie. : <

      Biorę pod uwagę Toruń, Lublin i Rzeszów.

      A pewnie że można do portfolio, zawsze coś (w czasach, gdy ludzie muszą chwalić się jakimkolwiek doświadczeniem zawodowym, żeby ich gdzieś zatrudnili).

      Mi z tym niestety wciąż schodzi za długo. : < Zarzucają mi zbytnią szczegółowość, ale trudno mi się tego pozbyć. Ot, takie przyzwyczajenie po komputerowej.

      Jak masz wenę i czas, to rysuj jak najwięcej! Powodzenia. :D

      Mnie również motywują inne blogi, no i oczywiście komentarze. :)

      Nie, chodzę do normalnego LO, tylko na zajęcia do Plastyka i Domu Kultury. I stąd miałam plener. ;)

      Też mnie zadziwia, tymbardziej, że niezbyt rozumiem, jak to właściwie działa.

      Usuń
  6. Po pierwsze dziękuję za komentarz! Tak, przydałoby sie w szkołach wykładać dobieranie kolorów, bo masz rację - później się idzie ulicą i ból zębów to najmniejsze zmartwienie. Mnie swędzi jęzor żeby czegoś nie powiedzieć!
    FMA przeczytałam w całości (pożyczałam od znajomej), jedynie nie posiadam całej serii. Także nie jest źle.
    Co do malowania, ostatnio dowiedziałam się, czemu nie rysujemy takich fotograficznych obrazków, ze szczegółami - bo profesor nie lubi! On musi miec krechę, duzo kresek, musi być widać narzędzie, musi być widac emocje i uczucia, on jak widzi, że ktoś zaczyna dłubać to przychodzi z ołówkiem, pokreśli, popsioczy i się nawracamy. Przykładowo wczoraj rysowaliśmy dzbanek, krzesło, czajniczek i kubek + draperia. Tematem były plany, jeden miał być światłocieniem, drugi linearny. I musiało być widać krechę, mocną, szaloną, zwariowaną. Wykończyłam nowy ołówek 4B. Ma teraz niecałe 2 cm i jedynie mogę go sobie zostawić na pamiatkę.
    W Lublinie na ASP możesz się spotkac z moim profesorem od Malarstwa :) Życzę Ci tego, kochany człowiek.
    Szczegółowość nie jest zła - to atut. Przynajmniej tak uważam. Choć inni znowu wolą ogół, ogół.
    Ach, takie zajęcia są kapitalne. Zazdroszczę :D No, ale ja teraz mam liceum i studia plastyczne w jednym. A potem mi dadzą mygyry przed nazwiskiem i nie dość, że będe mogła robić to co lubię, to jeszcze będę miała wykształcenie w tym kierunku. A to jest fajne :D Przyjemne 5 lat, a nie spędzone na siłę na jakimś kosmicznym kierunku w ogóle mnie nieinteresującym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo, ale nie dziękuj za każdy komentarz. xD Spodobał mi się Twój blog, więc będę zaglądać. ;)
      A, to ja tak mam z Naruto, pożyczam do czytania, ale mam kilka mniej lub bardziej losowych tomów, bo zamierzam skompletować (w odległej przyszłości, jak będę mieć na to miejsce :D)
      No chyba żaden z profesorów nie lubi małych niewyraźnych kreseczek i szczegółów, ehh, co poradzić. Jak nauczę się rysować, to będę robić, jak chcę, ale teraz nie czas, żeby się sprzeciwiać. xD Za to w swoich grafikach komputerowych ze szczegółów zrezygnować nie zamierzam.
      Dlatego też zależy mi na takich studiach, jak nie w tym roku, to w następnym. Chcę nauczyć się wszystkiego po trochu, zanim zacznę wybierać i grymasić. Żeby nie było, żem ignorantka. ;)

      Usuń
  7. Bardzo interesująca postać. Mi chyba najbardziej wydaje się być tajemnicza :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda na osobę uduchowioną, kryjącą wiele tajemnic. Jednocześnie sprawia wrażenie człowieka aroganckiego i pewnie nie ma zbyt wielu przyjaciół ;) Wykonanie oczywiście świetne, praca ma bardzo ciekawy klimat.
    Pozdrawiam
    www.zadrzwiamimary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń