fhgsddgfhjdfcghhfgxgxcvf

sobota, 22 czerwca 2013

Martwa natura

W połowie rysowana w domu, z pamięci. Takie rzeczy robi się zdecydowanie za długo.  ; _ ; 
 50 X 70 cm.



Takie jeszcze przemyślenie - jeżeli kiedykolwiek przyjdzie wam do głowy brać udział w jakimś szkolnym konkursie, to najpierw dowiedzcie się lepiej, jak to dokładnie jest organizowane i przez kogo. U mnie konkurs graficzny okazał się jednym wielkim przewałem, gdzie połowa nie miała pojęcia na kogo głosuje i wrzucała losowe numerki albo na zasadzie "co piszesz? Dobra, to ja to samo" zamiast najpierw pójść i zobaczyć prace. Jednocześnie był organizowany konkurs fotograficzny, więc oczywiście przypadki wrzucania numerków nie to tyj skrzynki co trzeba też były. Swoją drogą fotograficzny polegał tylko i wyłącznie na tym: "fotograficzny? A, czyli że tutaj mamy wrzucać 16 tak? Ei, do tej skrzynki wszyscy 16". Nie mówiąc już o tym, ze gdyby (tak hipotetycznie) ktoś chciał powrzucać po kilka głosów na samego siebie, to miałby mnóstwo okazji bo w zasadzie nikt tego nie pilnował. Porażka...   O _ o

7 komentarzy:

  1. Jaka świetna organizacja konkursów w Twojej szkole ;). Takie wybory poprzez głosowanie uczniów, to przeważnie polegają na tym, kto ma więcej znajomych i kogo bardziej lubią. No chyba, że poziomy prac są bardzo odległe.
    Świetna martwa natura. Lubię Twój sposób cieniowania. Najbardziej podoba mi się ten koszyczek i dzban. Chyba dodałaś ją akurat, żeby zrobić mi więcej kompleksów ;P.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba coś do tej pory było nie tak z obserwacją Twojego bloga. Normalnie widzę wpisy, których u mnie w subskrybcjach nie pokazało :/ Przechodząc do rzeczy: z pamięci? serio? Bardzo cenię, baaardzo. Sama staram się zawsze rysować z pamięci, jeżeli już to zerkam na jakieś szczegóły, jeżeli jakiś element do ubrania chcę dołożyć, a nie wiem, jak to do końca wygląda. No i może przy fanartach, ciężko jest te wszystkie stroje zapamiętać, chociaż kiedyś wiedziałam jak każda sailorka była ubrana :D (ale to tak na marginesie). W sumie jeżeli chodzi o pozy, zawsze staram się robić to z pamięci. Cholernie rozwija, także idziesz w naprawdę dobrym kierunku. Pracy nic nie mogę zarzucić, nie potrafię jedynie określić, z której strony pada światło, ale tym się nie przejmuj, ślepa jestem :D Wiernie oddałaś kształty no i ćwiczysz, ćwiczysz, ołówek widać w rękach się pali :) Brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zajęciach zdążyłam narysować wszystko najważniejsze, stołek, koszyk, naczynia i większość materiału na stołku, także do domu zostały mi tylko jakieś szmaty, którym nie trzeba było się jakoś specjalnie przyglądać no i całe tło. ;)
      Oi tak, stroje do fanartów potrafią zirytować, bo zamiast się skupić na rysowaniu, to trzeba patrzeć cały czas na jakąś postać i jeszcze najlepiej na różnych ujęciach. :P

      Usuń
  3. Um. Bardzo mi się podoba.;)
    A z tymi konkursami to kicha, no. Nic. Jak tak można kurde :c

    OdpowiedzUsuń
  4. Jacie, podziw jak zawsze *-*
    A co do konkursów - zgadzam się. Przypomina to trochę wybory do SU u mnie w podstawówce, więc znam ten ból. Człowiek się stara, nocy nie przesypia, a tłum i tak zagłosuje na kogoś lubianego x.x
    Ściskam,
    Caro ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna martwa :) Mam tylko wrażenie, że z tą szmatką przewieszoną pod krzesłem jest coś nie tak. A może to kawałek jakiegoś syntetyka i stąd te dziwne wygięcia?
    Szacun za format. Ja się gubię na takich dużych powierzchniach :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była jakaś podszewka pogięta tylko poziomo. xD

      Usuń