fhgsddgfhjdfcghhfgxgxcvf

sobota, 22 czerwca 2013

Martwa natura

W połowie rysowana w domu, z pamięci. Takie rzeczy robi się zdecydowanie za długo.  ; _ ; 
 50 X 70 cm.



Takie jeszcze przemyślenie - jeżeli kiedykolwiek przyjdzie wam do głowy brać udział w jakimś szkolnym konkursie, to najpierw dowiedzcie się lepiej, jak to dokładnie jest organizowane i przez kogo. U mnie konkurs graficzny okazał się jednym wielkim przewałem, gdzie połowa nie miała pojęcia na kogo głosuje i wrzucała losowe numerki albo na zasadzie "co piszesz? Dobra, to ja to samo" zamiast najpierw pójść i zobaczyć prace. Jednocześnie był organizowany konkurs fotograficzny, więc oczywiście przypadki wrzucania numerków nie to tyj skrzynki co trzeba też były. Swoją drogą fotograficzny polegał tylko i wyłącznie na tym: "fotograficzny? A, czyli że tutaj mamy wrzucać 16 tak? Ei, do tej skrzynki wszyscy 16". Nie mówiąc już o tym, ze gdyby (tak hipotetycznie) ktoś chciał powrzucać po kilka głosów na samego siebie, to miałby mnóstwo okazji bo w zasadzie nikt tego nie pilnował. Porażka...   O _ o

wtorek, 18 czerwca 2013

Tusz

Kolejny z dziwnych przedmiotów, który stoi u mnie na półce... pamiątka, którą przywiozła mi siostra z Grecji.






Naszło mnie na wymyślanie dziwnych strojów, z czego jeden nawet udało się wytuszować. Miałam dla niej fajne buty, ale znowu zaczęłam rysowanie głowy na środku kartki i nogi się nie zmieściły. Nie ma to jak przemyślana kompozycja. Tak, wiem, ma dziwną rękę, ale zauważyłam to po fakcie.





Wniosek po skończeniu tego rysunku: nie umiem rysować włosów tuszem. Moja stalówka wyraźnie się wtedy buntuje i urywa w połowie linii. Więc pozdejmowałam z półek kilka mang, zastanawiając się "jak oni to robią".





Wniosek? Nadal nie mam pojęcia jak to robią.

Taka jeszcze ciekawostka - odkryłam nową opcję w Photoshopie (adjustments > threshold), która całkiem fajnie sprowadza wszystko do czerni i bieli. Dla przykładu mój husarz wygląda wtedy tak:


niedziela, 2 czerwca 2013

Husarz

Skończony. ^^
Na prośbę kolegi. Początkowo zamierzałam zrobić tylko rysunek albo szkic, ale potem uznałam, że husarz jest zbyt fajnym pomysłem i zasługuje na Photoshopa. xD
Powiększać po szczegóły.




Wbrew pozorom dłuższe i trudniejsze od samego rysowania było szukanie informacji i zdjęć. Starałam się nie palnąć niczego głupiego w stylu złego godła na sztandarze (trauma z "filmu" Bitwa pod Wiedniem) i już byłam w trakcie rysowania szabelki, kiedy zdałam sobie sprawę z tego, że przy tym ujęciu musiałby ją mieć przy prawym boku. I nadal nie wiem, czy o czymś nie zapomniałam... 
; _ ;

O jakże łatwiejsze jest rysowanie zupełnej fikcji.
Ale od dawna chciałam zrobić jakiś choć trochę historyczny bohomaz.  :3