fhgsddgfhjdfcghhfgxgxcvf

sobota, 20 kwietnia 2013

Czarno biało

Nie lubię przerysowywać ze zdjęć. Namęczyć się trzeba, a satysfakcja nie taka, jak przy tworzeniu czegoś własnego. Ale zdaję sobie sprawę, że to świetne ćwiczenie, więc koniec z głupimi wymówkami. Pani z katalogu Oriflame:  link




Udało mi się trafić w Empiku na mały notes z czystymi kartkami w bardzo przystępnej cenie, więc:





Chodziło o rzeczy, które można łatwo przedstawić w czerni i bieli. Padło na moje buty i kupiony w Krakowie nożyk.  Tusz czarny, tusz biały i eksperymentalnie zrobiony z czarnego, białego i wody tusz szary.  ; )


niedziela, 7 kwietnia 2013

Faraon i Hymya

Tym razem photoshopowo.

Trzeba się oswajać z widoczkami. Jeśli pojadę na plener, będzie ich całkiem sporo.



Żeby było ciekawiej, nieco nawiedzona wyspa Hymya i duch księżniczki Cannis Reo.  xD

I coś, co planowałam od roku (w zasadzie odkąd przerabiałam starożytność w liceum...)  Kilkanaście szkiców rzuconych w połowie rysowania i pierwszy, który skończyłam. Cóż... narysuję go jeszcze raz za pięć lat, może wtedy będę zadowolona.



Być może nie wygląda zbyt poważnie, ale inspirowany słynną maską Tutanchamona, który umarł mając lat 19.   : >

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Fanarty do FMA

Od niedawa cała 27-tomowa kolekcja mangi "Fullmetal Alchemist" stoi u mnie na półce.  ^ ^
Czytanie ostatnich części sprzyja fanartom. Część to nienadające się do pokazywania publicznego bazgroły, ale udało się stworzyć coś większego:



Tak kończy Envy, personifikacja zazdrości, homuculus. Nie oznaczam spoilera, mam nadzieję, że wiadomo, że złe postaci umierają.

Zainspirowane tą sceną w mandze: http://tinypic.com/view.php?pic=sza68g&s=6
Nie to, żebym go specjalnie lubiła... ale jakoś to do mnie przemowiło.  C:

No to jeszcze Lin/Greed (który podobał mi się o wiele bardziej w drugiej wersji):



Na koniec kamień filozoficzny (kredki, minimalnie biała farba), który co prawda bardziej przypomina ten z HP, niż FMA, ale kamień to kamień i taki mi się podobał.  xD